Wieczorna rutyna

 

Pisałem już o stworzeniu swojego idealnego poranka, który jest podstawą całego udanego dnia. Uważam jednak, że wieczór jest równie ważny. Nie powinien to być czas na nerwowe nadrabianie zaległości z całego dnia. Lepiej wykorzystać ten czas na podsumowanie dnia oraz spokojne zaplanowanie dnia następnego.

Idealny poranek rozpoczyna się wieczorem, dzień wcześniej.

 

Po co ta organizacja, nudne nawyki i tracenie czasu? Czy nie lepiej obejrzeć sobie serial zamiast tracić 30 min?

Jeszcze kilka lat temu zdecydowanie wybrałbym serial zamiast czytania oraz robienia tych innych, dziwnych czynności. Teraz jednak, dzięki tym kilku czynnościom, które mogą wydawać się nudne, organizacja dnia osiągnęła kolejny poziom.

Jakie konkretnie korzyści z tego wynoszę? Zauważyłem kilka:

 

  • wieczorem mam poczucie dobrze przeżytego dnia. Dzięki temu, że ukończyłem zaplanowane na dany dzień zadania, czuję że idę do przodu i nie tracę czasu.
  • zasypiam szybciej. Dzięki temu, że na godzinę przed snem odchodzę od komputera oraz telefonu, uspokajając emocje oraz wszelkie myśli.
  • każdego poranka wstaję gotowy do działania. Zasypiając nie mogę doczekać się kolejnego dnia, bo wiem, że zaplanowałem ekscytujące zadania. Zatem każdego dnia budzę się z myślą, że dzień będzie idealny.

 

 

 

Wieczorna rutyna w praktyce

 

Oto lista trzech czynności, które wykonuję każdego wieczora w ramach podsumowania dnia oraz przygotowania się na dzień kolejny.

 

Wieczorna rutyna

 

Zapisanie trzech zadań na następny dzień

 

Ten punkt możesz znać już z innych moich wpisów. To tylko potwierdza, jak jest on ważny.

Wieczorem zapisuję trzy zadania na kolejny dzień, wśród których jedno zadanie jest priorytetem. Dlaczego robię to wieczorem, a nie rano? Wieczór stanowi dla mnie podsumowanie dnia. Widzę co zrobiłem oraz czego nie zrobiłem. Jeśli jakiegoś zadania nie zrobiłem to zastanawiam się dlaczego i jeśli to możliwe, planuję je wykonać w kolejnym dniu.

Dlaczego zawsze trzy zadania, a nie pięć lub więcej albo mniej? Trzy zadania to ani dużo, ani mało. Pracuję na etacie, a więc po pracy zostaje mi tylko kilka godzin, podczas których mogę jeszcze coś zrobić. Zatem, aby nie przeciążać się za bardzo, oraz aby nie tracić czasu na pustą rozrywkę, przychodząc z pracy niemal natychmiast zabieram się za wykonywanie zaplanowanych zadań.

Jak wymyślać każdego dnia nowe zadania? Każdy z nas ma dużo na głowie. Jednak nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Ja swoje wszystkie zadania zapisuję w aplikacji Nozbe (pisałem o niej w tym wpisie: Jak poradzić sobie z natłokiem zadań? – jeśli nie zapisujesz na bieżąco swoich zadań, pomysłów, myśli to zdecydowanie odsyłam Cię do tego wpisu). Obecnie mam stworzonych 20 projektów, w których znajduje się 199 zadań.

Planując dzień zaglądam do Nozbe i sprawdzam co jest do zrobienia w tym dniu i zapisuję to zadanie na kartce. Planuję również w oparciu o rozkład tygodnia; jeśli na przykład dzisiaj jest wtorek to na ten dzień mam zaplanowaną zawsze pracę nad blogiem, a więc jedno z zadań na ten dzień jest zawsze związane z blogiem (marketing, sprawy techniczne, nowy wpis, itd).

W jakim celu zapisuje jakiekolwiek zadania? Z dwóch powodów:

– jeśli ja nie zaplanuje sobie zadań to ktoś inny zrobi to za mnie (mój szef, rodzina, znajomi, itd). Chodzi mi o to, aby pracować nad tym, czym chcę i aby zbliżać się do realizacji własnych celów.

– aby uniknąć tracenia czasu na nicnierobienie i pustą rozrywkę.

Tworzę zadania ponieważ dokładnie wiem, co chcę w życiu osiągnąć. Zapisałem nawet dokładnie poziom zarobków jakie chcę osiągnąć. Mając cele wiem dokąd zmierzam i nie zbaczam z trasy.

 

 

Pisanie dziennika

 

Pisanie dziennika wiąże się z przelewaniem swoich myśli na papier. Jeśli uważam, że dzień był dobry, zły lub moją uwagę zwróciło coś szczególnego to piszę o tym. Pisanie dziennika traktuję jako swego rodzaju autoterapię. To, co leży mi na sercu przelewam na papier, dzięki temu spokojniej zasypiam oraz nie myślę o tym wszystkich sprawach. Szczególnie do negatywnych spraw potrafimy wracać często myślami. Wyrzucając te myśli głowa staje się od nich wolna.

Pisanie dziennika to również forma okazywania wdzięczności za miniony dzień. Każdego dnia znajduję trzy rzeczy, za które jestem wdzięczny. To pozwala mi zasypiać ze świadomością, że nawet mimo gorszego dnia, było w nim coś pozytywnego, coś za co jestem wdzięczny. Więcej na ten temat pisałem w jednym z najważniejszych moich wpisów: Okazywanie wdzięczności może zmienić Twoje życie.

 

 

Czytanie

 

Czytanie to według mnie jeden z ważniejszych elementów życia. Dzięki czytaniu mamy dostęp do ogromu wiedzy; możemy się uczyć, poznawać życia i przemyślenia ludzi żyjących w różnych epokach, możemy się inspirować.

Bill Gates, założyciel firmy Microsoft i najbogatszy człowiek świata, czyta ok. 50 książek rocznie i według niego, czytanie pozwala mu uczyć się nowych rzeczy oraz rozwijać zdolność do rozumienia świata (pełny wywiad w języku angielskim znajdziesz tutaj: Bill Gates on Books and Blogging)

 


 

Twoja opinia

 

Jak wygląda Twój wieczór? Myślisz, że stworzenie wieczornej rutyny byłoby dobre dla Ciebie? A może już coś takiego praktykujesz?

Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach poniżej.

 

 

Zapisz się na newsletter
Zapisz się, aby być na bieżąco z informacjami z bloga. Nikt nie lubi spamu, dlatego będziesz otrzymywać ode mnie tylko wartościowe treści.
We hate spam. Your email address will not be sold or shared with anyone else.
(Post został wyświetlony 201 razy, 1 wyświetleń dzisiaj)

Komentarz do “Wieczorna rutyna

  • Lipiec 7, 2017 o 10:20 am
    Permalink

    Trafne uwagi Marcel. Czytanie rozwija w niesamowitym tempie. Jest półrocze. Skoro rocznie mamy do przeczytania minimum 50 ksiażek, to zostało mi 25 sztuk do ogarnięcia. Ja działam w tym temacie i już dwie ksiażki na moim koncie w lipcu są 🙂 A dopiero mamy za sobą pierwszy tydzień 😀 Marzy mi się czytanie codziennie po 7 ksiażek, jest to możliwe-wierzę w to…. Póki co postaram sie stawiać w tym moim wyzwaniu następujące kroki: 1 ksiazka tygodniowo-> 2 ksiażki tygodniowo -> 1 ksiązka dziennie itd. Taki jest plan. Plan żeby był dobry musi być mierzalny i musi mieć ustaloną datę rozpoczęcia, datę zakończenia oraz postępy . Będę wpisywać tutaj jak mi idzie. A jak u Ciebie wygląda czytanie? Cyz jesteś w stanie wygospodarować dziennie wieczorem 2h? Co do kolejnego punktu wieczornej rutyny -Pisanie dziennika- mnie nie interesuje, wolę przeanalizować dzień rozmawiając z najbliższą osobą.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *