Strategia finansowa na 2018 rok

O planowaniu roku pisałem już w poprzednim wpisie. Teraz natomiast chciałbym rozwinąć planowanie finansów, które to finanse są kluczowym elementem życia, i który to element tak wiele osób traktuje po macoszemu.

W tym wpisie przeczytasz o moim podejściu do finansów z perspektywy 30-sto letniego faceta z konkretnym pomysłem na życie, męża, który wspólnie z żoną realizują wspaniałe cele, pracownika korporacji, którego praca pochłania przez 9-10 godzin dziennie.

 

W podejściu do finansów osobistych kieruję się trzema założeniami i te założenia z kolejnymi latami póki co się nie zmieniają.

 

  • zwiększanie zarobków
  • zwiększanie % zarobków na inwestycje i oszczędności
  • mówienie pieniądzom gdzie mają iść i co mają dla mnie robić

 

Te założenia w konsekwencji mają się przyczyniać do budowania coraz większej wartości netto lub mówiąc potocznie, coraz większego majątku.

Tak jak wspominałem we wpisie o planowaniu celów rocznych, tak i tutaj moje podejście jest identyczne – biorę sprawy w swoje ręce i wyznaczam konkretne cele finansowe, aby swoje finanse poprawiać.

Nie liczę na emeryturę z ZUS albo jakiś nieoczekiwany spadek od wujka z ameryki – choć czasem zagram w lotto 😉

 

Funkcjonuje tutaj do bólu prosta zasada:

jeśli chcesz się nauczyć języka angielskiego to idziesz do szkoły językowej. Jeśli chcesz schudnąć to udajesz się na siłownię lub do dietetyka. Jeśli chcesz się wzbogacić to czytasz, pytasz i stosujesz zasady ludzi, którzy samodzielnie zbudowali swój majątek.

Zatem jeśli chcę każdego roku być w lepszej sytuacji finansowej to też każdego roku edukuję się na ten temat.

Chociażby jedną z ostatnich książek, którą przeczytałem i która odmieniła całkowicie moje podejście do bogacenia się i mój stosunek do pieniędzy była książka: „Sekrety amerykańskich milionerów”. Pisałem o niej w tym wpisie.

Wyposażony w solidną teorię staram się wdrażać ją w codziennym życiu. Tym właśnie sposobem wdrażam każdego roku nową strategię inwestycyjną.

 

 

 

Strategia finansowa na 2018 rok

 

Zanim przejdziemy do konkretów i do liczb nadmienię, że poza celami inwestycyjnymi o jakich przeczytasz poniżej, mamy też cele oszczędnościowe, o których w tym wpisie nie wspominam. Są to m.in zakup działki budowlanej czy wyjazd na wakacje i na które to cele oszczędnościowe przeznaczamy większość miesięcznego budżetu.

Celem oszczędnościowym jest też oczywiście poduszka finansowa i fakap bufor.

Bez zgromadzonych pieniędzy na tych dwóch funduszach oszczędnościowych, a tym samym bez zabezpieczenia finansowego ZABRANIAM sobie oraz innym jakiegokolwiek inwestowania.

Lubię mieć poczucie bezpieczeństwa i kontroli dlatego mocne zabezpieczenie finansowe jest u mnie na pierwszym miejscu. Dopiero w drugiej kolejności zajmuję się inwestowaniem.

 

1. Wynajem mieszkania

 

Na początku roku sfinalizowaliśmy zakup mieszkania w centrum Katowic (rynek wtórny). To mieszkanie zostało zakupione w celach inwestycyjnych, a konkretnie pod wynajem.

Niestety bądź stety, zależy jak na to spojrzeć, ta inwestycja pochłonęła wszystkie środki jakie zgromadziliśmy na koncie o nazwie „inwestycje”.

Najpierw nieco opiszę tę inwestycję, a później uzasadnię jej zakup i napiszę o perspektywach jakie widzimy w związku z tą inwestycją.

Mieszkanie, o którym mowa ma ok. 40m2 (na ten moment jest to mieszkanie jednopokojowe) w ścisłym centrum Katowic z pięknym widokiem na Katowicki Spodek oraz rynek.

Ze zbywcą uzgodniliśmy, że po otrzymaniu przez niego zapłaty za mieszkanie, ma on jeszcze 3 miesiące na wyprowadzenie się. My w tym czasie będziemy mogli zaplanować remont mieszkania (z ewentualną zmianą jego układu), zrobić zdjęcia i zająć się rozreklamowaniem tego mieszkania w portalach internetowych.

 

Dlaczego zdecydowaliśmy się na akurat takie mieszkanie i dlaczego w ogóle poszliśmy w kierunku nieruchomości?

 

Po pierwsze, zaczęliśmy od małego mieszkania, aby też minimalizować koszty i ewentualne straty, które możliwe, że poniesiemy na drodze nauki inwestowania na rynku nieruchomości i wynajmu mieszkań.

Po drugie, zależało nam na zakupie mieszkania w ścisłym centrum Katowic. Obecnie Katowice rozwijają się w niesamowitym tempie. Owszem, powstają również nowe mieszkania, jednak nie są one budowane w ścisłym centrum, gdzie po prostu nie ma już miejsca. A więc wychodzimy z założenia, że w takiej lokalizacji zawsze ktoś będzie chciał to mieszkanie wynająć.

Prognozuję również, że w ciągu najbliższych kilkunastu lat Katowice nie znikną z powierzchni ziemi, ani też większość mieszkańców nie wyprowadzi się nagle do innych miast. Wręcz przeciwnie, miasto będzie się rozwijać. Zatem z tego punktu widzenia uważam tę inwestycję za stosunkowo bezpieczną.

 

Przed nami remont mieszkania i jego wynajem w okolicach maja. Myślę, że dopiero w drugiej połowie roku wrócę do tego tematu i bardziej szczegółowo go opiszę, z uwzględnieniem kwot jakimi operujemy, czyli zarówno kosztów zakupu, kosztów utrzymania mieszkania, kosztów remontu oraz przychodów z najmu.

 

Daj znać czy temat nieruchomości jest dla Ciebie interesujący 🙂

 

 

2. IKE (Indywidualne Konto Emerytalne)

 

IKE czyli Indywidualne Konto Emerytalne, jest to specjalne konto w ramach, którego inwestuję w swoją emeryturę.

Siłą tego rodzaju inwestycji jest czas, który działa na moją korzyść. Chodzi mi tutaj o to, że zacząłem inwestować stosunkowo szybko, bo pierwsze pieniądze w ramach IKE wpłaciłem prawie 3 lata temu (15.04.2015), a więc przy regularnych wpłatach i dobrze wybranych funduszach zadziała efekt kuli śniegowej, czyli te małe kwoty zaczną z czasem tworzyć coraz większe.

 

Na dzień 17.01.2018, struktura mojego portfela wygląda następująco:

 

IKE, Strategia finansowa na 2018 rok

 

 

Od początku mojego inwestowania w IKE zgromadziłem ok. 3030 zł.

Nie jest to kwota spektakularna, ale jestem tego świadom. Razem z żoną mamy przez najbliższe 3 lata nieco inne priorytety (jednym z nich jest zakup działki budowlanej) dlatego też większość pieniędzy przeznaczamy na inne cele i na inwestowanie zostaje nieco mniejszy procent miesięcznych zarobków.

Mimo wszystko od 2015 roku regularnie, każdego miesiąca dokupuję jednostki uczestnictwa i każdego roku zwiększam miesięczną kwotę na ten cel.

W tym roku w IKE będę inwestować 100 zł miesięcznie i za tę kwotę będę dokonywać zakupów funduszu NN (L) Globalny Spółek Dywidendowych.

 

Dlaczego akurat ten fundusz?

 

Po pierwsze, z racji nadal młodego wieku jestem w stanie zaakceptować wyższe ryzyko związane z zakupem tego funduszu. W razie ewentualnych strat nadal do emerytury mam wiele lat i będę w stanie te straty odrobić.

Po drugie, cena jednostki uczestnictwa NN (L) Globalny Spółek Dywidendowych od roku 2010 wzrosła o blisko 130% i w ani jednym roku fundusz ten nie stracił na wartości względem roku poprzedniego.

NN globalny spółek dywidendowych

 

Specyfika tego funduszu jest taka, że inwestuje on w akcje spółek notowanych na światowych giełdach, które charakteryzują się ponadprzeciętnym poziomem wypłacanych dywidend, co według mnie w długiej perspektywie dobrze wróży, bo spółki wypłacające dywidendy są z reguły spółkami zyskownymi o solidnej pozycji i dobrych perspektywach na przyszłość.

 

Docelowo mój portfel chcę doprowadzić do takiej struktury jak poniżej i chcę, aby cały portfel IKE stanowił 50% mojego majątku netto w momencie przechodzenia na emeryturę.

  • fundusz obligacji (15%)
  • fundusz akcji (50%)
  • fundusz lokacyjny (15%)
  • fundusz „perspektywa 45” (20%)

 

Ta strategia powinna zapewnić mi nieco wyższe niż przeciętne zyski (wyższe ryzyko na funduszu akcji będą równoważyć fundusze obligacji i lokacyjny).

 

Jeśli temat emerytury i inwestowania poprzez IKE jest dla Ciebie interesujące, koniecznie napisz mi o tym w komentarzu poniżej bo z chęcią rozpocząłbym regularny cykl na ten temat, w którym szerzej opisywałbym moje inwestycje oraz prognozy.

 

Wspomnę jeszcze o rankingu Indywidualnych Kont Emerytalnych, który został przygotowany przez portal analizy.pl. Kolejny rok z rzędu IKE w NN Investment Partners TFI: Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych jest najlepsze na rynku.

 

Strategia finansowa na 2018 rok

 

 

 

3. Bitcoin

 

Moją strategię inwestycyjną, podobnie jak i moje cele, aktualizuję każdego roku. To pozwala mi w razie potrzeby odświeżać tę strategie i dopasowywać ją do sytuacji rynkowej.

Bitcoinowi przyglądam się od lipca 2017 roku i wygląda na to, że kryptowaluty stają się coraz bardziej znaczącym tematem. Nawet miliarder Mark Cuban doradza, aby 10% swoich oszczędności zainwestować w kryptowaluty:

 

 

Jestem też zgodny z tym co Mark mówi na temat tych 10% – aby inwestować pieniądze ze świadomością, że możemy je wszystkie stracić dlatego koniecznie muszą to być takie pieniądze, których ewentualna utrata nie doprowadzi nas do płaczu.

Tym bardziej, że w ostatnich tygodniach Bitcoin oraz inne kryptowaluty mocno potaniały (choć oczywiście w długiej perspektywie nadal zachowane zostały kilkuset procentowe wzrosty)

 

Strategia finansowa na 2018 rok

 

Dlatego też w moim przypadku na inwestycje w Bitcoin w 2018 roku planuję przeznaczać 100 zł miesięcznie i aby docelowo udział Bitcoina w całym moim portfelu inwestycyjnym wynosił nie więcej niż 5%.

Dlaczego tak mało?

Kwota 100 zł miesięcznie nie uszczupla znacząco naszego miesięcznego budżetu i w razie ewentualnych spadków, nagle nie zbankrutujemy. Ponadto traktuję inwestowanie w kryptowaluty jako naukę, a często jest tak, że w początkowych fazach popełnia się duże błędy i aby nie były one dla mnie zbyt kosztowne, wchodzę w tę inwestycję bardzo powoli.

Jeśli kryptowaluty nie okażą się chwilowa modą, te ogromne wahania kursów ustabilizują się i kryptowaluty zostaną oficjalnym środkiem płatniczym to być może będzie to bardzo przyszłościowa inwestycja.

Moim zdaniem prędzej czy później zostanie wprowadzona jedna waluta, którą będzie można płacić w internecie. Czy będzie to Bitcoin? Tego nie wiem. Ale z pewnością będę mu się przyglądać i delikatnie w niego inwestować.

 

 

Podsumowanie

Nie posiadam specjalistycznego wykształcenia w temacie inwestowania, nie jestem również doradcą finansowym. Wszystkie inwestycje, które czynię robię na własne ryzyko i nikogo nie zachęcam do naśladowania mnie.

Moja strategia inwestycyjna opiera się na 3 filarach i w zamierzeniu jest to strategia długoterminowa. Ani z mieszkania, ani z IKE nie będę czerpać korzyści w ciągu najbliższych lat.

Mimo, że teraz inwestuję niewielkie kwoty (z wyjątkiem zakupu mieszkania), to robię to regularnie i stopniowo te kwoty zwiększam.

Strategia, którą przyjąłem zakłada cierpliwe budowanie majątku netto, tak aby w momencie przejścia na emeryturę mieć bardzo solidne zabezpieczenie finansowe i całkowicie uniezależnić się od jakiejkolwiek pracy zarobkowej oraz tym bardziej pomocy ze strony państwa.

Choć swoją drogą na emeryturę przechodzić nie zamierzam, o czym pisałem TUTAJ 🙂

 

Taka wizja przyszłości pozwala mi mieć poczucie sensu z obecnej pracy oraz daje mi motywacje do rozwoju osobistego. 

 

 

Co myślicie o takim portfelu? I ważniejsze pytanie, czy macie swoją strategię inwestowania i czy jest ona podobna do mojej? Zapraszam do dyskusji 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *